Info: July 20, 2008 Posted by: admin 0 comments

Sprawa już trochę nieświeża, ale lepiej napisać teraz, niż wcale. Jakiś czas temu, na forum Pozycjonowania i Optymalizacji, szook ogłosił wszem i wobec, że będzie zgłaszał raporty do .

Ogólne przerażenie na forum, powstałe po tych wypowiedziach miało rozmiary podobne jak wśród cierpiących na dementia praecox i ogólnie niedouczonych - zmanipulowanych wejście polski do unii europejskiej. Podejrzliwym wzrokiem zaczęto patrzyć jeden na drugiego, powstały wnioski o bany. Już bez wniosków poleciały bany na kanale #seo, który to (kurwa jego mać) robi się tak samo jak PiO miejscem wszechobecnego lansu i odnajdywania przyjaciół za wszelką cenę…

Już chuj z tym, że każdy może sobie postawić 10 qlwebów, 10 kopii wiki i 10 kopii dmozów, bo (nie mam pojęcia dlaczego) ktoś udostępnił , z instalacją których poradzi sobie przy odrobinie szczęścia zwinnopalcy szypans. OK, niech sobie mają te strony, niech je linkują ‘pożyczonym’ adderem. Dobra, niech indeksują i linkują swoje strony - niech rośnie im pozycja, niech zdobywają klientów, niech im się dobrze wiedzie. Pieprzy mnie to tak długo, jak długo moje podwórko nie jest zasrane.

Kiedy robi się zasrane? Kiedy zamiast podlinkować sobie stronę (bo tylko na tyle jest stać początkujących, którzy nie posiedzą przy tym trochę), składają oferty pozycjonowania z dumpingowymi cenami, oferując chujową usługę wzamian i jednocześnie skutecznie odstraszając (na początku zachęcając ceną, później odstraszając jakością) klienta od osób, które mogłyby go wzorowo obsłużyć. Kiedy zamiast używać punktów na własny użytek, sprzedają je za marne grosze, dostają bana na 1 wiki, tracą 10k punktów i wtedy widzę w komunikatorze rozpaczliwe ‘pożycz’ od kolesia, z którym rozmawiałem raz czy dwa, na temat takich pierdół, jakich sam nie mogę spamiętać. Może nawet nie to jest irytujące, bo braki punktów zdarzają się również mi. Tylko to że ja umiem się dogadać z moimi klientami, a jeżeli jest to niemożliwe, to zwracam pieniądze i dziękuję za współpracę. Ale im się wydaje, że te 50pln to kwota tak wielka, że warto jest użerać się, chować, nie odpowiadać na wiadomości. Później mamy topic na forum o tym jak to ktoś kogoś zrobił w chuja.

Robi się zasrane, kiedy jakiś jebany matoł zamiast zmodyfikować skurwiały skrypt, który znalazł za darmo w sieci, stawia ich 50 i nagle pisze, że skrypt jest do dupy, że jego era umarła. Od razu uprzedzam - dla kretynów wszystko umarło jeszcze zanim zaczęli tego używać. Z każdego obecnie dostępnego za darmo skryptu da się zrobić coś, czego najprawdopodobniej nie zbanuje, bo nie będzie miało się do czego przyczepić. Trzeba tylko dwóch rzeczy: chcieć i umieć.

Teraz te słów kilka o akcjach podpieprzania zunifikowanych ów, które można wykryć co do jednego wpisując frazę do - to nie jest akcja przeciwko spamom, a akcja przeciwko chujowym spamom. Banowanie wiki nie zaczęło się wtedy, kiedy tylko nieliczni wiedzieli jak postawić wiki. Ono się zaczęło wtedy, kiedy osoba nie mająca pojęcia o seo mogła sobie postawić kopię, zgarnąć za to punkty w systemach i zarobić na lizaka. Podobna historia jest z dmozami, qlwebami etc.

Nie zależy mi na tym, żeby seo było elitarne, ale jeżeli ktoś taki, jak kurwa na przykład darkon uważa się za seo mastah i na dodatek znajduje zwolenników (na krótko, ale jednak), to coś jest tu ostro popierdolone. To nie powinna być żadna elita, ale to nie powinno też być zbiorowisko popieprzonych dzieciaków, które piszą na temat T34, a jedyne co na oczy widziało, to fiat 126p bez silnika.

Tagi: , ,

Podobne